Stan maszyny
Podzespoły, system, dyski, sieć, aktualizacje. Żadnych dokumentów, żadnych osobistych plików, nic z tego, co piszesz.
Nic do instalowania na serwerze, żadnych zmian w Twojej sieci. Wszystko dzieje się w przeglądarce, a mały program robi resztę.
Wystarczą nazwa firmy i Twój adres e-mail. Dostajesz odnośnik, wybierasz hasło i konto jest gotowe.

HubPlace pokazuje linijkę z przyciskiem „Kopiuj”. Wklejasz ją na komputerze, który chcesz obserwować — strona pokazuje dokładnie gdzie — i gotowe. Od tej chwili program sam się aktualizuje.
irm https://hub.thiris.com/i.php/A7K2-9F4M | iex
HubPlace pokazuje tę linijkę z przyciskiem „Kopiuj”. Nie musisz nic wpisywać.
Działa dokładnie tak samo na Windowsie, na Macu i na Linuksie. Program sam się potem aktualizuje: nigdy nie musisz do niego wracać.
Komputer pojawia się na liście w kilka sekund, z pełnym opisem. Następnego ranka ma już swój pierwszy werdykt.

To pytanie zadają nam najczęściej. Pełna odpowiedź: nie czyta żadnego dokumentu, niczego nie zmienia i nie otwiera żadnego dostępu do Twoich komputerów.
Podzespoły, system, dyski, sieć, aktualizacje. Żadnych dokumentów, żadnych osobistych plików, nic z tego, co piszesz.
Antywirus włączony czy wyłączony, zapora, szyfrowanie. To, że działają, nigdy to, co zawierają.
Obciążenie, pamięć, wolne miejsce na dysku, czas od ostatniego uruchomienia, ostatnia zalogowana osoba.
To on nawiązuje połączenie z HubPlace, tak samo jak robi to Twoja przeglądarka. Tą drogą nic nie może wejść.
Tak, i właśnie dla Ciebie HubPlace powstał. Wszystko, co robisz, to skopiowanie linijki, wklejenie jej, a potem czytanie tego, co pojawia się każdego ranka. Reszta jest napisana zwykłym językiem.
Nie. HubPlace patrzy i informuje: nie zmienia niczego na Twoich komputerach, nie instaluje żadnego programu i nigdy niczego nie usuwa.
Kilka minut. Otwierasz stronę główną, patrzysz na to, co zgłoszone, i załatwiasz to, co wydaje Ci się ważne. Kiedy wszystko gra, HubPlace niczego nie wysyła.
Tyle, ile chcesz. Nie ma limitu, progów ani opłat od maszyny.
Nie. Program pracuje kilka sekund co pięć minut, a przez resztę czasu nic nie robi.
Po kwadransie bez znaku życia przechodzi w stan „poza siecią” i wraca do normy, gdy tylko się połączy. Nic nie ginie.
Nie, w ogóle. Program łączy się na zewnątrz, dokładnie tak samo jak wtedy, gdy odwiedzasz stronę internetową.
Tu też jedna linijka do skopiowania i wklejenia — i po sprawie. Nie musisz nikogo pytać o zgodę.
Napisz do nas: odpowie człowiek i wytłumaczy. To jest w darmowej ofercie.

Rejestracja zajmuje dwie minuty. Pierwszy komputer — minutę więcej.